czerwiec 23, 2009...9:47 pm

Powtórka z rozrywki

Przejdź do Komentarzy

Pamiętacie może ubiegły rok, jeśli chodzi o polską piłkę nożną? Zapewne tak – więc nie będę się rozpisywał na temat tego co się działo. Jednak dla niewtajemniczonych pokrótce napiszę, że sytuacja wyglądała dość podobnie jak w tym roku. Pomimo końca sezonu na każdym szczeblu polskiej piłki nożnej – nie wiemy kto tak naprawdę gdzie zagra.

Obecnie szansę na grę w ekstraklasie mają zespoły, które teoretycznie po skończonym sezonie powinny analizować przeciwników w niższej klasie rozgrywkowej. Więc zacznę od wymienienia tych zespołów (nie będzie to kolejność alfabetyczna, lecz ta, w których zespołu mają największe szanse by zagrać w najwyższej klasie rozgrywek): Arka Gdynia, Cracovia Kraków, Korona Kielce, Widzew Łódź, ŁKS Łódź, Podbeskidzie Bielsko-Biała (długa nazwa – no nie?) oraz co ciekawe – Górnik Zabrze.

Scenariuszy jest wiele, w zależności od tego jakie decyzje zapadną na szczeblu Sądu Najwyższego, a także Trybunału Arbitrażowego, a także od tego, czy ekscentryczny właściciel JW Construction i Polonii Warszawa postanowi zabawić się w Zbigniewa Drzymałę i pod stoliczkiem odsprzedać licencję Górnikowi Zabrze na grę w ekstraklasie. Nie dość, że zabrzanie utrzymaliby się w lidze, to jeszcze zagraliby w Lidze Europejskiej – komedia? Myślę, że takiego scenariusza nie wymyśliłbym nawet kabaret „Ani mru mru”.

Takie cykliczne sezony i załatwianie awansów do wyższej/niższej ligi stawiają nasz kraj w nienajlepszym świecie. Wielu zagranicznych obserwatorów porównuje już polski futbol do afrykańskich, przeżartych korupcją federacji piłkarskich.

Jakie jest rozwiązanie? Zarząd PZPN jest nie do ruszenia – ale może feralny prezes Grzegorz Lato, może wreszcie zainteresowałby się tym, co się dzieje na krajowych boiskach i chociaż stworzył pozory, że coś robi?

Bo wymówka typu: „co mnie to obchodzi – to nie mój rower, abym na nim pedałował” chyba jest nie na miejscu

Dodaj komentarz