
10 kwietnia 2010 zapadnie wszystkim Polakom szczególnie w pamięci. Wydarzyła się jedna z największych tragedii współczesnej Polski. W wypadku lotniczym zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką oraz szereg innych osobistości, w tym także prezes PKOl – Piotr Nurowski.
Cała Polska na czas żałoby jakby się zatrzymała. Wszyscy w smutku żegnaliśmy przylatujące ciała, oddając hołd. Cały świat sportu manifestował swój bół.
Niestety – piłkarska Ekstraklasa postanowiła zdemonizować żałobę i uczynić z niej okazję do zrobienia wielkiego show.
Zacznijmy od początku – logicznym faktem było to, że na czas żałoby narodowej odwołano wszystkie spotkania piłkarskie, by potem grać niemal co 3 dni spotkania piłkarskie, byle by tylko nie opóźnić wakacji naszych kopaczy, ale to inna już kwestia.
W następnej kolejności zadecydowano o tym, że do końca sezonu piłkarze wszystkich drużyn będą rozgrywać spotkania w czarnych opaskach, a same imprezy mają być klasyczną stypą – czyli bez opraw, bez muzyki, bez okrzyków – to tak napisałem w skrócie. A teraz co najlepsze – gala na zakończenie Ekstraklasy ma być po prostu – skromna.
Ja w pełni rozumiem ogrom tej tragedii, ale nikt chyba nie przemyślał jednej kwestii, że każda żałoba kiedyś mija – można powiedzieć, że i żałoba po tym wypadku już minęła. Cała Polska wróciła do codziennego życia, flagi z kirem powróciły z masztów, balkonów. Cały kraj zaczyna się przygotowywać do wyborów prezydenckich, koncerty, imprezy, pikniki, festyny, wesela, majówki, grillowania odbywają się tak, jak było planowane, tylko piłkarze nadal są w żałobie. Gest Ekstraklasa S.A może szlachetny, ale podjęty pod wpływem emocji czy też innych czynników, ale trzeba zauważyć, że słowo żałoba zatraca sens, jak w ostatnich kolejkach rozgrywek kibice będą z wielkimi emocjami rzucać epitetami, że piłka zamiast w siatce ląduje za boiskiem, to piłkarze będą wycierać pot o czarne rękawki chyba nie pamiętając już co to symbolizuje.
Użyję odważnych słów, ale władze Ekstraklasy sprofanowały instytucję żałoby do swoich celów. Tutaj prośba do polityków, których najbardziej dotyczy ta sprawa – ustalcie przepisy, które regulują obchody żałoby, by nie dochodziło do takich wydarzeń



